Hej ho!
Tak jak obiecałam, piszę dla Was post o sposobach na tańsze podróżowanie po Skandynawii. Jak zapewne wiecie, kraje Skandynawskie należą zdecydowanie do jednych z tych droższych, jednak dzięki kilku sprawdzonym poradom, możecie znacznie zawęzić budżet wyjazdowy podczas podróżowania po Skandynawii. Jesteście ciekawi? Zaczynamy! Oto moje sposoby:
1. Kup tanie bilety lotnicze:
To chyba najłatwiejszy punkt. Bilety lotnicze np. do Szwecji czy Norwegii, możecie niekiedy dostać za kilkanaście zł w obie strony za osobę. Mi udało się kupić bilety do Oslo za 9zł/os w jedną stronę. Niestety transport z lotniska nie był już taki tani :)
Bilety lotnicze kupicie za pośrednictwem tanich linii lotniczych Ryanair oraz Wizzair. Poniżej przykładowe loty, radzę polować na jeszcze lepsze okazje cenowe:
połączenia Polska- Finlandia, Szwecja, Norwegia
2. Dojazd z lotniska:
Jak już dolecicie samolotem- może się okazać, że niektóre lotniska są znacznie oddalone od centrum miasta, np. Oslo, przez co transport może okazać się strasznie drogi. Sprawdźcie wcześniej ceny dojazdu, najczęściej z i na lotnisko kursują autobusy, które są tańsze niż prywatni przewoźnicy oraz taksówki.
3. Zakwaterowanie:
Pewnie nie będzie to niespodzianką jeśli powiem, że zakwaterowanie w krajach Skandynawskich jest strasznie drogie. Jak zaoszczędzić? odpowiedź jest prosta- polecam skorzystać z couchsurfingu, jednak jeśli nie chcecie spać 'u obcych', to zawsze możecie skorzystać z opcji rozbicia campingu w lesie. Całe szczęście, w Skandynawii ludzie bardzo często wyjeżdżają na weekendy swoimi camperami, więc jest dużo miejsc przy drogach, aby się odświeżyć, zrobić postój, zjeść coś tańszego.
Nie wiem czy wiecie, ale praktycznie w centrum Oslo możecie rozbić swój namiot na wyspie! Całkowicie bezpłatnie, obowiązuje jednak cisza nocna oraz musicie bezwzględnie pozostawić po sobie porządek. Jest też bardzo dużo pól campingowych, gdzie możecie rozbić namiot- jeśli boicie się robić to 'na dziko'.
Ważna uwaga: Jak już zdecydujecie się na kemping, od razu na pierwszym wyróbcie sobie Scandinavian Card – to taki mały kawałek plastiku, którego posiadanie uprawnia do zniżek na właściwie wszystkich kempingach Danii, Szwecji, Finlandii i Norwegii, a w wielu wypadkach – jest niezbędnym warunkiem, aby na dany kemping w ogóle cię przyjęli. Warto, bo kosztuje to ok. 61 zł (jedna karta na całą grupę czy rodzinę), a można sporo zaoszczędzić.
4. Transport publiczny:
Jeśli już zwiedzacie miasto, to polecam przemieszczanie się po nim rowerem- zdecydowanie można zaoszczędzić na transporcie publicznym, w niektórych miastach są rowery 'na minuty', co sprawdza się świetnie podczas np. wędrówki z jednego muzeum do drugiego.
5. Żywność:
I na tym można zaoszczędzić, i to sporo. Jak? Ano tak, że zamiast kupować produkty w małych sklepikach, wybierzecie te większe, sieciowe markety, np. REMA 100. Są trochę oddalone od głównych ulic w dużych miastach, jednak za pomocą google maps z pewnością traficie do jednego z nich. Podczas zakupów w markecie, radzę zwrócić uwagę na produkty znajdujące się na niższych półkach. Zdarza się, że znajdują się tam produkty kilkukrotnie tańsze niż te, które są na wysokości naszego wzroku! Ot, taki chwyt marketingowy ;)
Warzywa i owoce kupujcie u 'Turka', ceny są tam o wiele niższe niż w marketach- często conajmniej o połowę.
Jeśli śpicie w lesie, rozejrzyjcie się, czy nie ma w nim owoców leśnych, grzybów i innych jadalnych roślin. Dzięki temu też możecie zaoszczędzić- wersja dla odważnych :)
6. Zwiedzanie:
Jak zwiedzać tanio? Całe szczęście, bilety do muzeów i innych obiektów kultury są stosunkowo tanie. Są wyjątki- np. bilet do Legolandu za ok. 250 zł, ale, nie oszukujmy się, jest zdecydowanie wart swojej ceny. Jeśli jednak nie chcecie tracić tyle pieniędzy, zajrzyjcie na stronę interesującego Was muzeum bo może się zdarzyć, że np. w jeden dzień tygodniu wstęp jest darmowy. Czasami też w danym mieście można wyrobić specjalną kartę, która uprawnia do zniżek na bilety do muzeów lub można je wtedy nabyć za darmo.
7. Parkingi:
Radzę parkować dalej od centrum miast i przemieścić się rowerem, metrem, tramwajem lub autobusem. Ceny parkingów często sięgają kilkadziesiąt złotych na godzinę, więc jest to spory wydatek.
8. Nie trać na wymianie walut:
W państwach skandynawskich płacenie gotówką zaczyna odchodzić do lamusa. Możesz więc spokojnie wybrać się w podróż jedynie z kartami kredytowymi i debetowymi, unikając prowizji kantoru przy wymianie waluty czy opłaty za korzystanie z bankomatu za granicą. Przed wyjazdem koniecznie jednak sprawdź, na jakich zasadach Twój bank nalicza opłaty za korzystanie z kart w obcych walutach.
9. Skorzystaj z bezpłatnych atrakcji:
Miasta Skandynawii oferują szereg przyjemności, które nie kosztują ani grosza. W Sztokholmie są to na przykład plaże czy bezpłatne muzea, w Kopenhadze codziennie w południe można zobaczyć zmianę warty pod Pałacem Amalienborg, a zimą w Oslo skorzystać z lodowiska. Do tego dochodzą liczne festiwale, organizowane przez cały rok, na które wstęp jest bezpłatny.
10. Nie dawaj napiwku:
W Skandynawii nikt nie oczekuje napiwków, bo najczęściej są one już wliczone w rachunek. Dotyczy to zarówno kelnera w restauracji, taksówkarza, czy obsługi w hotelu. Dania, Norwegia i Szwecja kładą duży nacisk na transparentność i brak ukrytych kosztów. Dlatego z czystym sumieniem możesz zapłacić dokładnie tyle, ile jest na rachunku i podziękować. Jeśli jednak zdarzy się, że na rachunku w restauracji zobaczysz puste linie na wpisanie napiwku, oczywiście możesz z tego skorzystać.
Mam nadzieję, że skorzystacie z moich wskazówek i uda Wam się zaoszczędzić podczas podróży do Skandynawii :)









